– W ostatnich pięciu latach ruch wokół sztuki kobiet staje się coraz intensywniejszy i bardziej obecny w przestrzeni artystycznej – mówi kuratorka i historyczka sztuki Izabela Rogala. Widać to m.in. po organizowanych „kobiecych” wystawach czy konkursach. Choć widoczność artystek na przestrzeni ostatnich dekad znacznie się poprawiła, wciąż poszukiwane są nowe formy wsparcia i promocji dla ich twórczości. Polskie artystki już po raz szósty mogły wziąć udział w konkursie „Kobieca Strona Sztuki” organizowanym przez Defabrykę i Fundację Ochrony Zabytków Przemysłu i Techniki. Do tegorocznej edycji zgłosiło się 645 twórczyń z ponad 6 tys. prac.
– Kobiety w świecie sztuki – niedoceniane przez wiele epok, wiele stuleci, spychane w tył za osobowościami wielkich artystów – nadal potrzebują wsparcia. Bardzo cieszy mnie fakt, że ruch wokół sztuki kobiet prężnie się rozwija, a „Kobieca Strona Sztuki” cieszy się coraz większą popularnością. Potrzeba wyrażania kobiet i ich emocji poprzez sztukę jest bardzo żywa i bardzo aktualna – mówi agencji Newseria Izabela Rogala, kuratorka wystawy „Kobieca Strona Sztuki” oraz jurorka konkursu. – Ideą konkursu jest wzmocnienie pozycji kobiet w przestrzeni artystycznej. Jest także możliwością stworzenia przestrzeni do ekspozycji dla artystek, które z jednej strony zaczynają swoją ścieżkę i przygodę artystyczną, a z drugiej strony dla tych, które już mają ugruntowaną pozycję w świecie sztuki.
„Kobieca Strona Sztuki” to konkurs, w którym nagrodą jest prezentacja jednej lub więcej prac na wystawie pod tą samą nazwą. Jest on organizowany cyklicznie od pięciu lat. Został stworzony z myślą o twórczości współczesnych artystek, które mogą skorzystać z przestrzeni ekspozycyjnej. Wystawy są bezpłatne i dostępne dla każdego.
– To szósta edycja konkursu „Kobieca Strona Sztuki” i z roku na rok obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania, który przekłada się na liczbę zgłoszeń. W pierwszej edycji konkursu zgłoszeń było kilkanaście, z czego wybrano 15 prac. Odbyła się ona w pandemii i pewnie ten element przyczynił się do tego, że zgłoszeń było mniej, ale przede wszystkim konkurs był mało nagłośniony. Natomiast w tym roku zgłosiło się 645 artystek z ponad 6 tys. prac. To obrazuje, jak wielką skalę w tym roku przybrał konkurs i jak dużym zainteresowaniem się cieszył – podkreśla Izabela Rogala.
Organizatorzy konkursu byli pod wrażeniem nie tylko skali zgłoszeń, ale również ich różnorodności. Najwięcej prac zgłosiły artystki zajmujące się malarstwem figuratywnym. Pojawiło się również wiele aplikacji z zakresu tkaniny artystycznej i małych form ceramicznych. Równie silną grupę stanowiła fotografia artystyczna.
– Taka formuła zgłoszeń zaowocowała decyzją, że dzielimy wystawę na dwie części. Ta, która trwa obecnie do 1 marca i można oglądać ją w przestrzeni Defabryki, prezentuje właśnie malarstwo figuratywne, tkaninę i rzeźbę – wyjaśnia kuratorka wystawy. – Zimowa odsłona „Kobiecej Strony Sztuki” to około 50 prac czterdziestu kilku artystek. Tkanina jest w tym roku dużym zaskoczeniem, sama mam do niej ogromną słabość z racji mojego wykształcenia i pracy magisterskiej, którą pisałam u prof. Anny Sieradzkiej o polskiej tkaninie secesyjnej. W tym roku zgłosiło się osiem artystek, co jest zaskoczeniem w stosunku do ubiegłego roku, kiedy tkanin nie było wcale, podobnie w poprzednich edycjach.
Wystawę prezentującą malarstwo, rzeźbę i tkaninę można oglądać od 9 grudnia br. w Defabryce przy ul. Duchnickiej 3 w Warszawie, czyli w samym sercu industrialnego Żoliborza. Obiekt ten kilkanaście lat temu przeszedł kompleksową renowację. Na jego terenie można teraz znaleźć sklepy i butiki z wyposażeniem wnętrz, restauracje, showroomy modowe czy firmy komercyjne.
– Jest to przestrzeń nieoczywista, bo nie jest to typowa galeria. Sztuka tutaj sama wychodzi do widza, który często jest zupełnie na nią nieprzygotowany, dzięki czemu ma możliwość obcować z obiektami na wysokim poziomie poprzez element zaskoczenia – wyjaśnia Izabela Rogala.
W czerwcu i lipcu 2026 roku odbędzie się druga odsłona szóstej edycji „Kobiecej Strony Sztuki”, która skupi się na fotografii oraz małych formach ceramicznych.
– Dla mnie to jest fenomenalne, że zgłoszeń było tak dużo. W zeszłym roku także mieliśmy podzieloną ekspozycję na część fotograficzną i malarską. To obrazuje, że fotografia z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, coraz więcej kobiet odważa się ją pokazywać. Zgłaszają się nie tylko profesjonalistki, ale także amatorki, co nas jako jury szczególnie cieszy, ponieważ jesteśmy w ten sposób w stanie odkrywać nowe talenty i pokazywać światu sztukę, która dotąd nie była pokazywana – podkreśla jurorka konkursu. – W fotografii będzie 18 nazwisk i zapewne kilkanaście prac. Jesteśmy jeszcze na etapie wyboru i ustaleń, które z prac zgłoszonych w konkursie wezmą udział w wystawie. Na podstawie fotografii będziemy dobierać konkretne zgłoszenia małych form ceramicznych, które mają stanowić jedną całość, ciekawą i eksperymentalną, ponieważ dotychczas nie wystawialiśmy jeszcze fotografii połączonej z ceramiką.
„Kobieca Strona Sztuki” skupia się na wzmacnianiu głosu kobiet w kulturze i sztuce dzięki udostępnianiu im przestrzeni do zaprezentowania swoich prac szerszej publiczności. Misją konkursu jest więc łączenie świata sztuki i biznesu, a także danie szansy artystkom na zaistnienie w oficjalnym obiegu instytucjonalnym.
– Kobietom artystkom jest w dzisiejszych czasach łatwiej zaistnieć niż jeszcze kilka lat temu. Ruch wokół sztuki kobiet rozpoczął się mniej więcej cztery–pięć lat temu, więc one dość prężnie ruszyły w wystawiennictwie. Dużo się dzieje wokół wystaw kobiecych, a najlepszy przykład to aktualna wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Z moich obserwacji wynika, że wiele jest mniejszych i większych imprez, zarówno w Polsce, jak i w Europie, na których sztuka kobiet jest pokazywana, eksponowana i doceniana – mówi Izabela Rogala. – Twórczość kobiet na pewno różni się od twórczości mężczyzn, ponieważ pokazywana jest przez pryzmat ich charakteru, wrażliwości, empatii, którą pokazują światu. Często słyszę podczas oglądania ekspozycji, że czuć pierwiastek kobiecy i czuć to, w jaki sposób kobiety chcą przekazać swoją wiedzę, wrażliwość i doświadczenia na temat aktualnego świata.
W Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie do 3 maja 2026 roku można oglądać wystawę „Kwestia kobieca 1550–2025”. Ekspozycja walczy z mitem na temat tego, że kobiety-artystki przed XX wiekiem nie realizowały swojej twórczej misji. Wręcz przeciwnie – dążyły do zaznaczenia swojej obecności. Wystawa ma również pokazać nowe podejście do historii sztuki, opartego na sprawiedliwości, oddaniu głosu „niewidzialnym” i prowadzącego do rewizji przyjętego kanonu. Uzupełnieniem wystawy jest inna ekspozycja – „Miasto kobiet” – która jest „mozaiką różnych postaw i estetyk, świadectwem bogactwa, różnorodnych tradycji i siły sztuki feministycznej”. Ta wystawa również będzie dostępna do 3 maja 2026 roku.