Kultura Styl życia Wiadomości agencyjne

Unia Europejska przyjęła nowe regulacje azylowe. Instytucja bezpiecznego państwa trzeciego ma ograniczyć presję migracyjną

Unia Europejska przyjęła nowe regulacje azylowe. Instytucja bezpiecznego państwa trzeciego ma ograniczyć presję migracyjną
Nowe unijne regulacje dotyczące bezpiecznego państwa trzeciego mają pozwolić krajom członkowskim odrzucać część wniosków azylowych już na etapie ich wstępnej oceny. Będzie to dotyczyć osób, które mogły

Nowe unijne regulacje dotyczące bezpiecznego państwa trzeciego mają pozwolić krajom członkowskim odrzucać część wniosków azylowych już na etapie ich wstępnej oceny. Będzie to dotyczyć osób, które mogły się starać o azyl i ewentualnie go uzyskać w państwie spoza UE uznanym przez kraje członkowskie za bezpieczne. Celem zmian jest uporządkowanie procedur azylowych i zmniejszenie presji migracyjnej w Unii.

 Definicja bezpiecznych państw trzecich to rozwiązanie, które udało się wprowadzić do obiegu legislacyjnego Parlamentu Europejskiego na podstawie raportu przygotowanego przez europosłankę Lenę Düpont z Europejskiej Partii Ludowej – przypomina w rozmowie z agencją Newseria Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka Konfederacji.

W grudniu 2025 roku Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej osiągnęły porozumienie w sprawie zasad stosowania koncepcji bezpiecznego państwa trzeciego, kończąc negocjacje legislacyjne na poziomie unijnym. Przyjęte ramy prawne porządkują dotychczasowe przepisy i wzmacniają możliwość uznania wniosku o ochronę międzynarodową za niedopuszczalny, jeżeli osoba ubiegająca się o azyl mogła uzyskać skuteczną ochronę poza UE w kraju spełniającym kryteria bezpieczeństwa. Część wniosków będzie mogła być odrzucana już na wstępnym etapie postępowania bez konieczności prowadzenia pełnej procedury azylowej na terytorium Unii.

Państwa Unii Europejskiej będą mogły stosować koncepcję bezpiecznego państwa trzeciego wtedy, gdy spełniony jest jeden z trzech warunków: dana osoba przejeżdżała tranzytem do UE przez państwo trzecie, gdzie mogła się ubiegać o ochronę, lub ma z tym krajem powiązania, a także gdy istnieje umowa lub porozumienie z bezpiecznym krajem trzecim dotyczące przyjmowania osób ubiegających się o azyl. 

– Powinniśmy oczekiwać zdecydowanie więcej, zewnętrzne granice Unii Europejskiej powinny w ogóle zostać zamknięte dla masowej migracji. Jednak ten raport jest pewnym krokiem w dobrą stronę, ponieważ umożliwi państwom członkowskim Unii Europejskiej zatrzymywać masową migrację w państwach trzecich, ale też pozwoli ograniczyć przyjmowanie wniosków azylowych – podkreśla Ewa Zajączkowska-Hernik.

Jednym z elementów nowych regulacji jest także uporządkowanie praktyki zawierania umów migracyjnych z państwami spoza UE.

A to już wiesz?  Gminy potrzebują inwestycji w cyberbezpieczeństwo. Eksperci widzą duże ryzyka wynikające z zaniedbań

 Są państwa w Unii Europejskiej, które rzeczywiście starają się podpisać umowy międzynarodowe z państwami pozaunijnymi, np. Włochy z Albanią, natomiast ten raport ma ten proces usankcjonować i jeszcze bardziej osadzić w prawie międzynarodowym – mówi europosłanka Konfederacji.

Skala obciążenia unijnego systemu azylowego pozostaje wysoka. Według danych Parlamentu Europejskiego w 2024 roku w państwach UE złożono ponad 1 mln wniosków o azyl, z czego najwięcej trafiło do Niemiec (25 proc.), Hiszpanii (18 proc.) oraz Włoch (16,6 proc.). 

– Największe pole negocjacyjne mają te państwa, które są pod znacznie większą presją migracyjną: Niemcy, Francja czy państwa Europy Południowej. Jeżeli spojrzymy na statystyki Eurostatu, to Polska nie jest w nich brana pod uwagę jako państwo, które jest pod dużą presją migracyjną. Natomiast jeżeli będzie trzeba negocjować kwestie związane z przepuszczeniem migrantów, to tutaj Polska też powinna się aktywnie włączyć na każdym możliwym polu. Po to mamy specjalny wydział w MSWiA, by taką politykę kontrolować i się nią zajmować, więc liczę na aktywność polskiego rządu w tej sprawie – mówi Ewa Zajączkowska-Hernik.

Krytycznie do przyjętych rozwiązań odnosi się Robert Biedroń, europoseł Nowej Lewicy.

– Przede wszystkim to jest zdrada najsłabszych, czyli ludzi, których powinniśmy otaczać ochroną, uciekających często z krajów, które są reżimami, dyktaturami. Nie tak dawno przyznawaliśmy nagrodę dziennikarzom prześladowanym przez takie reżimy jak Białoruś czy Gruzja, a dzisiaj tym samym dziennikarzom zamykamy drogę do wolności, kiedy musieliby uciekać – przekonuje polityk.

Zdaniem europosła Nowej Lewicy szczególnie problematyczna jest możliwość pozostawienia państwom członkowskim dużej swobody w uznawaniu, które kraje można uznać za bezpieczne.

 Niestety, uznanie tego, jakie państwo jest bezpieczne, będzie należało do krajów członkowskich i to jest niebezpieczne. Przecież mamy kraje takie jak Węgry, Słowacja i Czechy, które są otwarcie antyeuropejskie, a z drugiej strony często otwarcie prorosyjskie, wspierające takie reżimy jak Białoruś czy Rosja, i te kraje będą mogły swobodnie dzisiaj ustalać listę – mówi Robert Biedroń. – Wcześniej czy później jestem pewien, że na przykład Orbán na taką listę krajów bezpiecznych umieści Rosję. I mamy to tolerować?

Jego zdaniem w skrajnych przypadkach mechanizm bezpiecznego państwa trzeciego może prowadzić do odsyłania osób narażonych na represje polityczne lub ograniczanie wolności słowa.

A to już wiesz?  Kluczowy moment dla prawyborów prezydenckich w USA. O poparciu decydują kwestie gospodarcze i głosy mniejszości

– To jest wielki błąd EPL-u, do którego należy dzisiaj Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe, że poparli rozwiązanie, dzięki któremu na tacy podadzą obrońców praw człowieka, wolnych dziennikarzy, ludzi, pisarzy, autorów, którzy chcą często pisać rzeczy krytyczne wobec dyktatur i reżimów – ocenia Robert Biedroń.

Zwolennicy reformy podkreślają jednak, że koncepcja bezpiecznego państwa trzeciego odnosi się do osób powołujących się na status uchodźcy, a jej fundamentem pozostaje obowiązujące prawo międzynarodowe.

– Prawo międzynarodowe mówi wprost – uchodźca wojenny ma prawo uciec ze swojego kraju i znaleźć schronienie w najbliższym państwie bezpiecznym. Europa nie powinna być kierunkiem docelowym uchodźców z tak dalekich państw czy regionów. Dziwi mnie, że Unia Europejska tego nie przestrzega. Mam nadzieję, że rozwiązanie dotyczące bezpiecznego państwa trzeciego będzie krokiem naprzód, żeby realnie opierać się na obowiązującym prawie międzynarodowym – podkreśla Ewa Zajączkowska-Hernik.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy


Dodaj komentarz